Dodaj zdjęcie profilowe

avatarPaweł

Sokółka

Sokół gromi w sparingu a Dąb nie zagra z Warmią

2018-03-16 22:40:46

Niestety pogoda i inne okoliczności sprawiły, że żadna z drużyn nie rozegrała meczu o punkty.

– Mieliśmy grać z Warmią Grajewo na własnym boisku, ale w tygodniu podjęliśmy decyzję o przełożeniu meczu. Nowym terminem jest 7 maja. Spowodowane to jest niegotowością boiska do gry. Niestety pogoda tego nie ułatwia. W dodatku w weekend był spory mróz a gra na zmrożonej murawie mogłaby doprowadzić do wielu kontuzji. Wcześniej mieliśmy zagrać sparing, ale z niego również zrezygnowaliśmy. Mamy kilka kontuzji i kilku zawodników dopadła choroba, więc woleliśmy się wykurować na najbliższy mecz ligowy w najbliższy weekend. – mówi Dariusz Szklarzewski, trener Dębu.

O tej porze roku niestety boiska nie nadają się do gry. Rozegranie choćby jednego meczu na błotnistym boisku spowodowałoby uszkodzenia murawy na całą rundę. Jedyną alternatywą są sztuczne boiska, ale tych pełnowymiarowych nie ma zbyt wiele.

Sokół 1946 Sokółka - Krypnianka Krypno 5:2

Swojego spotkania nie rozegrała także drużyna Sokoła, która wprawdzie miała warunki do gry, ale w drużynie rywala doszło przed tygodniem do wypadku, w którym zginął jeden zawodnik Jasionu Jasionówka a dwóch zostało poważnie rannych. Zamiast tego podopieczni Samuela Tomara rozegrali sparing z Krypnianką Krypno. W mroźny wietrzny wieczór sokółczanie wygrali 5:2. Jednak goście momentami pokazali gospodarzom kilka słabych punktów.

– Było widać, że na ławce mamy tylko trzech zawodników. Mamy kilka urazów po ostatnim meczu i treningach. W dodatku kilku zawodników zabrakło ze względu spraw osobistych, ale nie ma co narzekać. Mieliśmy sporo sytuacji, żebyśmy je wykorzystali moglibyśmy wygrać wyżej. Może właśnie tego zabrakło w ostatnim mecz z Narewką. – mówi Krzysztof Stelmaszek, II trener Sokoła 1946 Sokółka.


W pewnym momencie na boisku zobaczyliśmy właśnie szkoleniowca drużyny na boisku. I w dość szybkim czasie udało mu się strzelić do siatki. Mimo wieku forma i celność pozostała z przed lat.

– Moje wejście wymuszone było brakiem zawodników. Nie planujemy aby takie wejścia były potrzebne w trakcie sezonu. Mamy w kadrze 24 chłopaków, są młodsi więc niech biegają. To, że dziś udało się strzelić bramkę to tylko zasługa kolegów. Dobrze mi dograli, więc wstyd było tego nie strzelić. – dodaje Krzysztof Stelmaszek.
Sokółczanie najbliższe swoje spotkanie mają rozegrać w Tykocinie z Hetmanem, oczywiście o ile stan boiska na to pozwoli.

Swoje przygotowania mają również drużyny z najniższego szczebla rozgrywek czyli A-klasy. W piątkowy wieczór Pogranicze Kuźnica zmierzyło się z drużyną Krynek. Ostatecznie to właśnie ekipa z Krynek okazała się lepsza wygrywając 2:1.

Jesteś na profilu Paweł - stronie mieszkańca miasta Sokółka. Materiały tutaj publikowane nie są poddawane procesowi moderacji. Naszemiasto.pl nie jest autorem wpisów i nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanej informacji. W przypadku nadużyć prosimy o zgłoszenie strony mieszkańca do weryfikacji tutaj