Kasa na komputery tylko dla dzieci rolników? Poseł mówi o niepotrzebnym dzieleniu społeczeństwa i protestuje

Martyna Tochwin
Martyna Tochwin
archiwum
Sprawa dofinansowania zakupu komputerów dla dzieci rolników wzburzyła sokólskiego posła Zjednoczonej Prawicy Mieczysława Kazimierza Baszko. Chce, aby program objął wszystkie dzieci. Zapowiedział interwencję w tej sprawie w Kancelarii Premiera.

- Nie można tworzyć programów, które dzielą. Nasze społeczeństwo jest wystarczająco mocno podzielone, by znów udzielać wsparcia jednym, pomijając drugich. Zakup sprzętów potrzebnych dzieciom, który w większości przypadków był wymuszony, obciążył budżety domowe wszystkich rodziców, bez względu na miejsce zamieszkania, ilość osób w rodzinie czy miejsce pracy rodziców - komentuje poseł Mieczysław Kazimierz Baszko.

W poniedziałek minister rolnictwa i rozwoju wsi Grzegorz Puda.zapowiedział, że można składać wnioski o przyznanie pomocy na dofinansowanie kosztów zakupu komputera wraz z niezbędnym oprogramowaniem oraz myszą, klawiaturą i ładowarką. Wysokość pomocy wynosi 1500 zł na rodzinę.

Szkopuł w tym, że z programu pomocy mogą skorzystać wyłącznie dzieci rolników. I to przy spełnieniu kilku innych warunków, m.in. łączny dochód w 2019 roku nie może przekroczyć 1200 zł miesięcznie na osobę.

Taką wybiórczą pomoc skytykował podlaski polityk rządzącej większości.

- Ten pomysł jest bardzo potrzebny i dobry, ale powinien objąć wszystkie dzieci, a nie tylko te ze wsi. Nie można w żadnym kierunku nikogo dyskryminować. Poza tym obsługa wsparcia powinna być skoncentrowana na Ministerstwo Cyfryzacji - mówi poseł Baszko.

Zwraca jednocześnie uwagę, że w sieci już pojawiają się głosy tych, którzy twierdzą, że świadczenie rodzicielskie powinno być wystarczające na zakup dobrych sprzętów komputerowych.

- Powinno, ale te pieniądze wykorzystywane są w różny sposób, na zajęcia dodatkowe, na atrakcje, których rodzice wielu maluchów wcześniej nie mogło sobie pozwolić. Każdy miał prawo wydawać je tak, jak uważał za stosowne - podkreśla poseł Baszko.

I jednocześnie apeluje o to, aby nie oceniać innych.

- Moje wnuki nie korzystały z dobrodziejstw cyfryzacji, bo ich rodzice uznali, że mają one jeszcze na to czas. Podobnie zakładało wielu innych. Sytuacja pandemiczna zmusiła wielu do porzucenia wzniosłych planów na jak późniejsze zetknięcie pociech z dobrodziejstwami, jakie niesie za sobą postęp technologiczny. Nie oceniajmy więc innych. Dodatkowo, proponowane wsparcie, jak sama nazwa wskazuje, ma być wsparciem, a nie sfinansowaniem zakupu - podkreśla poseł.

I dodaje: - Nie możemy oszczędzać na dzieciach. One są przyszłością naszego narodu.

Znamy decyzję w sprawie trzeciej dawki szczepionki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie