Suchowola. Prokuratura nie chce szukać winnych opóźnieniom w otwarciu Biedronki

Ewa Bochenko
archiwum
Chodzi o Biedronkę, której właścicielowi gmina Suchowola musi wypłacać odszkodowania za opóźnienia w otwarciu sklepu. Prokuratura Okręgowa w Białymstoku odmówiła skierowania do sądu powództwa o odszkodowanie przeciwko funkcjonariuszowi publicznemu z tytułu szkody wyrządzonej gminie, uzasadniając to w ten sposób, że faktycznie doszło do wyrządzenia szkody w mieniu gminy. Jednak zdaniem prokuratury nie zostały spełnione warunki uznania, że działanie na szkodę gminy miało charakter rażącego naruszenia prawa

Prokuratura Okręgowa w Białymstoku odmówiła skierowania do sądu powództwa o odszkodowanie przeciwko funkcjonariuszowi publicznemu z tytułu szkody wyrządzonej Gminie Suchowola, uzasadniając że faktycznie doszło do wyrządzenia szkody w mieniu Gminy Suchowola jednak nie zostały spełnione warunki uznania, że działanie na szkodę Gminy miało charakter rażącego naruszenia prawa. Obowiązek złożenia zawiadomienia do prokuratury wynika z zapisów ustawy o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa. Co to oznacza?

- Tyle, że gmina sama będzie musiała dochodzić swoich roszczeń w drodze postępowania cywilnego od funkcjonariusza publicznego- mówi Michał Matyskiel, burmistrz gminy.

Dodaje, że radnym oraz mieszkańcom trudno zrozumieć, że można narazić gminę na szkody wynoszące prawie 300.000 zł i nie ponosić z tego tytułu żadnych konsekwencji.

- Jednak decyzji Prokuratury Okręgowej nie będziemy zaskarżać. Samorządowe Kolegium Odwoławcze, zobowiązało gminę do ustalenia winnych zaniedbań przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy dla budowy marketu Biedronka. Sąd w swoim postępowaniu wykazał nieuzasadniony 10 miesięczny okres zwłoki w wydawaniu decyzji. Wprawdzie ustawa mówi o rażącym naruszeniu prawa jako podstawie odpowiedzialności funkcjonariusza, jednak zgodnie z treścią art. 2 ust. 2 tejże ustawy, ilekroć́ w ustawie jest mowa o wykonywaniu władzy publicznej z rażącym naruszeniem prawa, należy przez to rozumieć́ również̇ wykonywanie władzy publicznej bez podstawy prawnej. Oczywistym jest, że działania organu polegające na prowadzeniu postępowania w sposób przewlekły nie miały podstawy prawnej.- mówi burmistrz.

Zapytany o to czy jest możliwość odzyskania tych pieniędzy od ubezpieczyciela lub urzędnika odpowiada, że
odzyskiwanie takich należności to ich obowiązek. W chwili obecnej Gmina kwestionuje wysokość zasądzonego przez Sąd Okręgowy odszkodowania.

- Dopiero po uzyskaniu prawomocnego rozstrzygnięcia będziemy znali ostateczną wysokość odszkodowania. Wtedy też rozważymy w jaki sposób będziemy ubiegać się o odzyskanie kwot wynikających z orzeczenia sądu. Czy będą to urzędnicy z tytułu uchybień jakich się ewidentnie dopuścili ,czy ubezpieczyciel z tytułu polisy OC, czy też jedni i drudzy na zasadzie współodpowiedzialności tych podmiotów względem Gminy na podstawie różnych tytułów prawnych. Ubezpieczyciel z pewnością będzie unikał wypłaty tak wysokiego odszkodowania, jeśli zaniedbania urzędników były zamierzone- podkreśla Matyskiel.

Wcześniej zarówno SKO jak i Sąd Administracyjny w Białymstoku wskazywali na to, że okres zwłoki był nieuzasadniony.

Zobacz koniecznie: Horodniany: Napad kiboli Śląska Wrocław na Biedronkę. Łącznie 19 osób zatrzymanych [WIDEO]

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
CzeSław

Nie jest winny funkcjonariusz publiczny tylko Ci co wywierali na niego naciski (czytaj niektórzy radni i lokalny "biznesmen") tam trzeba dochodzić zwrotu.

Dodaj ogłoszenie