Na to czekają mieszkańcy powiatu! Nowe kursy możliwe już od września. Sprawdź, na jakich trasach

mtZaktualizowano 
W spotkaniu z wojewodą  podlaskim na temat rządowego programu walki  z wykluczeniem komunikacyjnym, wzięli też udział sokólscy 
samorządowcy
W spotkaniu z wojewodą podlaskim na temat rządowego programu walki z wykluczeniem komunikacyjnym, wzięli też udział sokólscy samorządowcy anatol chomicz
Nowe połączenia pomiędzy miejscowościami gminnymi w naszym powiecie mogą ruszyć już od 1 września. W środę 14 sierpnia radni powiatu mają przyjąć niezbędne uchwały w tej sprawie. Po to, aby jak najszybciej móc skorzystać z dofinansowania w ramach rządowego programu

Chodzi o siedem linii, na które autobusy miałyby wyjechać już za kilkanaście dni.

To:
    Sokółka - Wołyńce przez Zadworzany i Kuźnicę,
    Sokółka - Korycin przez Bogusze i Janów,
    Sokółka - Wołyńce przez Malawicze Górne i Kuźnicę,
    Sokółka - Sokółka przez Drahle i Minkowce,
    Sokółka - Szaciły przez Szudziałowo i Kruszyniany,
    Sokółka - Dąbrowa Białostocka przez Trzciankę i Sidrę
    Sokółka - Dąbrowa Białostocka przez Janów i Suchowolę.

Projekty uchwał w sprawie uruchomienia nowych linii będą procedowane na sesji rady powiatu już w najbliższą środę. Ich uchwalenie ma być pierwszym krokiem do tego, aby skorzystać z funduszu rozwoju przewozów autobusowych. Jeszcze w sierpniu okaże się, czy wniosek powiatu dostanie rządowe dofinansowanie i czy autobusy rzeczywiście wyjadą na nasze drogi.

Póki co, samorządowcy wiążą z tym ogromne nadzieje.

- Powiat przedstawił połączenia między Dąbrową a Sidrą i Janowem. Wysłaliśmy do powiatu pisma, że jesteśmy chętni, by takie połączenia, które były już wcześniej, teraz odtworzyć. Chodzi też o takie połączenia, które zabierałyby naszych mieszkańców do Sokółki, a także z powrotem. To jest dla nas bardzo ważne i z pewnością będziemy partycypować w kosztach takiego połączenia - nie pozostawia wątpliwości Artur Gajlewicz, burmistrz Dąbrowy Białostockiej.

Zaznacza jednocześnie, że dużo zależy od przewoźnika i od tego, jak ułoży się trasa oraz konkretne godzinowe kursy.

Inne uwagi do propozycji przygotowanych przez powiat ma burmistrz Suchowoli. Michał Matyskiel podkreśla, że zgłosił już swoje wątpliwości i liczy na to, że zostaną uwzględnione.

- Chcemy, aby pojawiło się połączenie z Dąbrową Białostocką i Sokółką w godzinach pracy urzędów, lekarzy, czy rehabilitacji. Mamy bardzo dobre połączenia z Białymstokiem, jednak od kilku lat nie mamy połączenia z Sokółką i od roku nie mamy już także połączenia z Dąbrową Białostocką. A to właśnie tam osoby starsze korzystają z rehabilitacji, młodsi z Urzędu Pracy - wyjaśnia Matyskiel.

I tłumaczy, że z propozycji powiatu dotyczących rozkładu wynika, że jest połączenie do Dąbrowy Białostockiej, ale... około godz. 16.

- To jest zupełnie niedostosowane do potrzeb, które zgłaszaliśmy. Ten rozkład nijak ma się do naszych potrzeb. Nam zależy, aby skorelować istniejące już połączenia z rozkładem jazdy PKS, aby mogli korzystać z nich mieszkańcy całej gminy, a nie tylko samego miasta - tłumaczy burmistrz.

Obaj włodarze w swoich gminach częściowo rozwiązali już problem mieszkańców związany z przemieszczaniem się po terenie samej gminy. To właśnie z myślą o nich, autobusy szkolne mogą przewozić także osoby dorosłe.

Z inicjatywą uruchomienia nowych połączeń wyszła też Jolanta Gudalewska, burmistrz Krynek. Kilka dni temu spotkała się z prezesem zarządu PKS Nova S.A. Andrzejem Mioduszewskim. Rozmowa dotyczyła tras Białystok - Krynki - teren gminy oraz Sokółka - Krynki - teren gminy.

- Chcielibyśmy także uruchomić dodatkowe kursy weekendowe: Sokółka - Krynki - Sokółka. Aby to zrobić potrzebujemy solidarnego uczestnictwa w partycypacji kosztów wszystkich samorządów, po trasie których kursują autobusy, a w szczególności samorządu gminy Szudziałowo - poinformowała na swoim fanpage Jolanta Gudalewska.

Na złożenie wniosków samorządy miały bardzo mało czasu. Termin upływa w poniedziałek 12 sierpnia. O tym, kto dostanie dofinansowanie, będzie wiadomo w ciągu 10 kolejnych dni. Pierwsze połączenia mają ruszyć już od września.

- Przewidziane są dopłaty do wozokilometra od 80 groszy do 1 zł. Wysokość dopłaty będzie uzależniona od liczby wniosków i sumy jaką będziemy dysponować - podkreśla Bohdan Paszkowski, wojewoda podlaski.

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2019-08-14T08:44:00 02:00, obywatel:

Ktoś nie ma zielonego pojęcia o przewozach. PKS nie jest w stanie zrealizować tych przewozów zresztą jak prywatni przewoźnicy. Podstawowym problemem jest brak kierowców bo to zawód głęboko deficytowy. Druga sprawa to brak taboru. Trzecim powodem jest nieuczciwa konkurencja. I ostatni powód to nieopłacalność tego przedsięwzięcia bo wozokilometr minimum to ok 4 zł więc ta złotówka dopłaty nic nie zmieni bo pozostanie jeszcze koszt 3 zł których wpływy z biletów nie pokryją. Urząd Marszałkowski powinien w takim samym stopniu finansować PKS w jakim finansuje PKP czyli ok 30 mln rocznie. Tymczasem Urząd Marszałkowski który jest właściecielem PKS wydaje pozwolenia dla prywatnego przewoźnika żeby ten jechał 5 min przed PKS który to jedzie już pusty bo prywaciak zabrał ludzi. Stąd taka sytuacja PKS który to kiedyś był najlepszy w Polsce a dziś poprzez działanie właściciela czyli Urzędu Marszałkowskiego jest w takiej sytuacji jakiej jest. W PKS była zasada misji społecznej bo jeździł wszędzie bo tymi liniami najbardziej obłożonymi pasażerami dopłacał do linii mniej rentownych. Prywaciak jeździ tylko tam gdzie jest dużo pasażerów i które to linie nabijają mu zysk ale już nie pojedzie tam gdzie nie ma ludzi bo nie zrobi niczego żeby uszczuplić swój zysk.

Dobrze napisane, bardzo dobrze, w sam punkt!!

o
obywatel

Ktoś nie ma zielonego pojęcia o przewozach. PKS nie jest w stanie zrealizować tych przewozów zresztą jak prywatni przewoźnicy. Podstawowym problemem jest brak kierowców bo to zawód głęboko deficytowy. Druga sprawa to brak taboru. Trzecim powodem jest nieuczciwa konkurencja. I ostatni powód to nieopłacalność tego przedsięwzięcia bo wozokilometr minimum to ok 4 zł więc ta złotówka dopłaty nic nie zmieni bo pozostanie jeszcze koszt 3 zł których wpływy z biletów nie pokryją. Urząd Marszałkowski powinien w takim samym stopniu finansować PKS w jakim finansuje PKP czyli ok 30 mln rocznie. Tymczasem Urząd Marszałkowski który jest właściecielem PKS wydaje pozwolenia dla prywatnego przewoźnika żeby ten jechał 5 min przed PKS który to jedzie już pusty bo prywaciak zabrał ludzi. Stąd taka sytuacja PKS który to kiedyś był najlepszy w Polsce a dziś poprzez działanie właściciela czyli Urzędu Marszałkowskiego jest w takiej sytuacji jakiej jest. W PKS była zasada misji społecznej bo jeździł wszędzie bo tymi liniami najbardziej obłożonymi pasażerami dopłacał do linii mniej rentownych. Prywaciak jeździ tylko tam gdzie jest dużo pasażerów i które to linie nabijają mu zysk ale już nie pojedzie tam gdzie nie ma ludzi bo nie zrobi niczego żeby uszczuplić swój zysk.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3