Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Burzliwa dyskusja radnych na temat budowy sklepu znanej sieci. W tle padają słowa o "obcym kapitale"

Martyna Tochwin
Martyna Tochwin
Firma Lidl od lat deklaruje zainteresowanie otwarciem sklepu swojej sieci w Sokółce
Firma Lidl od lat deklaruje zainteresowanie otwarciem sklepu swojej sieci w Sokółce pixabay.com
Temat mającego powstać w Sokółce marketu niemieckiej sieci Lidl zdominował czwartkowe posiedzenie Rady Miejskiej. Z informacji upublicznionej przez burmistrz Sokółki, sieć jest zainteresowana prywatnymi gruntami w okolicy poniedziałkowej targowicy. To tam miałaby powstać kolejna w mieście galeria handlowa z Lidlem. Choć mieszkańcy już wielokrotnie mówili o tym, że chcą sklepu tej sieci w swoim mieście, to nie wszystkim radnym podoba się ten pomysł.

- Kto z Państwa radnych ma samochód wyprodukowany przez niemiecką firmę? Kto ma chińskie telefony? Kto ma koreańskie smartfony? Żyjemy w takim świecie, że w Polsce mało się produkuje. Nie powinniśmy kupować żadnych audi, toyot, volkswagenów, samsungów, czy sony. Stwórzmy polską markę, wszystko narodowe, samochód elektryczny i będzie dobrze - mówiła Ewa Kulikowska, burmistrz Sokółki.

Tak ma zmienić się plac przy pomniku marszałka Piłsudskiego w Sokółce. Zobacz wizualizacje i wideo

Tak spuentowała dyskusję, która w czwartkowy wieczór rozpętała się na sesji Rady Miejskiej. Radni poruszyli temat inwestycji, o której od kilkunastu dni mówi cała Sokółka. Chodzi o budowę galerii handlowej ze sklepem sieci Lidl, który miałby powstać w okolicach targowicy przy ulicy Targowej, w pobliżu sklepów sieci Biedronka i Arhelan.

- Sokólski przedsiębiorca płąci podatki w urzędzie skarbowym. A gdzie Lidl płaci podatki? - pytała radna Helena Czaplejewicz.

Lidl czy Stokrotka?

- Jak wpuszczenie Lidla na nasz teren ma się do dbałości o naszych przedsiębiorców? Jakby nie było, to jest obcy kapitał. Gdzie będziemy szukać polskiego produktu: w Lidlu czy w Stokrotce? - mówiła radna Jadwiga Bieniusiewicz.

Wskazywała jednocześnie na to, że np. w Grecji jest nakaz, że tego typu sklepy mogą powstawać tylko na peryferiach, z dala od centrów.

Nowa minister rodziny to wnuczka znanych sokólskich lekarzy. Dorota Bojemska ma rodzinne związki z miastem

Burmistrz Ewa Kulikowska nie kryła oburzenia słowami o "wpuszczaniu" Lidla do Sokółki. I przypomniała, że Lidl miałby powstać na działce prywatnej, a nie gminnej. A dotychczasowe rozmowy z potencjalnym inwestorem wskazywały ma korzyść, którą gmina mogłaby uzyskać. Inwestor zobligował się bowiem do przekazania gminie niemal 1 mln zł na remont targowicy.

- Gdyby gmina nie chciała tego inwestora, nie udzieliłaby możliwości sprzedaży kawałka nieruchomości gminnej, dzięki której inwestor będzie miał dojazd do tej inwestycji. Są głosy mieszkańców przeciwnych tej inwestycji, którzy tam mieszkają - mówił przewodniczący rady Daniel Supronik.

To klient zdecyduje

- Ale my nic nie sprzedajemy. Jeśli są sklepy wielkopowierzchniowe, to one muszą mieć swój dojazd. Mieszkańcy Sokółki wielokrotnie w różnych ankietach mówili, że chcą tego Lidla. Jeśli uważają państwo, że budowa taka jest niewskazana, to proszę bojkotować, albo w starostwie nie wydać pozwolenia na budowę - ripostowała burmistrz Ewa Kulikowska.

Z kolei radna Ewa Karczewska wskazywała, że też by wolała, gdyby w Polsce nie było żadnych sieci zagranicznych, ale jesteśmy w Unii Europejskiej i wszystkie firmy mają prawo prowadzić działalność na ternie Polski.

Nie ustaje spór powiatu sokólskiego z gminą Sokółka o budowę drogi publicznej przez cmentarz

- Słyszałam o dużym zainteresowaniu mieszkańców Lidlem. Ostateczna decyzja i tak należy do klienta. Czy my w tej sprawie nie bijemy się o nic? Działka jest prywatna, jedyne o co ja mogę apelować, to żebyście nie poszli tam robić zakupów - mówiła radna Karczewska.

Oburzenia taką dyskusją nie ukrywał radny Michał Tochwin.

- Proszę nie gadać głupot. W 2022 roku taka sieć jak Biedronka odprowadziła 4,5 mld zł podatków do polskiego budżetu. Takie sieci jak Dino czy Lidl odprowadziły o parę miliardów mniej. Trzeba mieć troszkę świadomości. Te firmy zatrudniają też polskich pracowników, dają możliwości rozwoju dla miasta, płacą podatki - argumentował radny Tochwin.

Można nie robić nic

Póki co, dyskusja o Lidlu przy Targowej jest czysto teoretyczna. Bo najpierw radni musieliby dokonać zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego, żeby taki market mógł tam w ogóle powstać.

Wkrótce święta. Jak Sokółka będzie udekorowana na Boże Narodzenie? Zobacz wideo

- Jeżeli państwo chcą zablokować inwestycję, to ja jestem za, proszę bardzo. Jeżeli mieszkańcy powiedzą, że jej nie chcą i Związek Pracodawców to zablokuje, nie ma problemu. Proszę, nie róbmy nic. Ja tylko oczekiwałam od inwestora korzyści dla gminy Sokołka, by targowisko zostało wyremontowane - mówiła burmistrz.

- Mieszkańcom chodzi o to miejsce. Być może oczekiwanie mieszkańców jest, aby taki sklep powstał, ale nie w tym miejscu. Lidl prędzej czy później powstanie, ale może należałoby lokować takie sklepy na obrzeżach, a nie tam, gdzie mieszkają mieszkańcy, którzy tam się pobudowali i chcą mieć spokój- argumentował radny Piotr Bujwicki.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sokolka.naszemiasto.pl Nasze Miasto